Prawnik radzi - Kiedy policja może przeszukać mieszkanie? - W moim mieście przeprowadzane są w ostatnim czasie przeszukania mieszkań w związku z walką z piractwem komputerowym.
Czy policja może zdalnie zablokować komputer? Odpowiedź brzmi tak! Policja ma dostęp do narzędzi, które pozwalają im na zdalne blokowanie komputerów. Technologia ta jest wykorzystywana do śledzenia i ścigania przestępców, a także do ochrony danych i systemów informatycznych. Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak policja może zdalnie
RE: Przeszukanie - kto ma prawo? W tym przypadku nie można przeszukać (sprawdzić pod kątem czegoś zabronionego). Może to zrobić Policja, ale w takim przypadku ("bo rada rodziców chce") nie może nawet Policja.
Sposób odwołania: pierwszy krok to walka z daną gminą. Jeśli się nie uda, decyzję można zaskarżyć do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jeśli i ta decyzja będzie niekorzystna, właściciel może się skarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a nawet złożyć kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Pamiętać zawsze trzeba o prawie do ustanowienia adwokata swoim obrońcą w sprawie karnej. Przed przesłuchaniem skonsultuj się z adwokatem od spraw karnych w Warszawie. Andrzej Srocki. Adwokat specjalizujący się w sprawach karnych i rozwodowych w Warszawie. www.adwokatsrocki.pl.
Vay Tiền Nhanh Ggads. koledzy motocykliści sprawa wygląda tak: kumpel ma ok 40stki na karku i ma sporą mase, 50tka ledwo pod nim jedzie... dlatego zastanawia sie nad czymś większym (z tymi 250 to już zupełna przesada) zarejestrowanym na 50. Spokojny facet powyżej 50km/h to już dla niego śmierć:D , a prawo jazy robić żeby jezdzic tylko do pracy lub nad jeziorko w weekend...nie wiem czy jest sens. Chodzi tu głównie o wygode jazdy nie o prędkość. Poprostu chce sie dowiedzieć czy jak bedzie jechal zgodnie z przepisami to policjant ma prawo go np. skierowac na przegląd z powodu wizualnej wielkości motocykla(motoroweru).Jak Wy sie na to zapatrujecie?PS. co do rutynowej kontroli...czytalem na jakimś portalu wywiad z komendantem policji na temat motocyklistów i powiedzial jasno że nie ma rutynowej kontroli wśród motocyklistów...hmmm czy może spotkaliście sie z tym artykułem, bo ja go nie mogę znalezc a wkleił bym go tutaj..pozdrawiam
Odpowiedzi mama210 odpowiedział(a) o 00:16 jezeli zlapia Cie np za narkotyki musisz sciagnac wszystko i jeszcze sie schylic czy czegos przypadkiem nie masz w d... tak, moja kolezanka przez to przeszla bo miala w torebce ketonal a deb.. stwierdzili ze to ekstazy i siedziala dwa dni na dolku ;/ do ekspertyzy glupiej tabletki byla podejzana smiech na sali Jeśli pies coś wyczuję itp. (jeśli w ogóle, będą go mieli) raczej będziesz sam/a musiał/a zdjąć majtki. A tak z ciekawości co chcesz przemycić ? :p .Zgred. odpowiedział(a) o 00:13 Nie, rozbierasz się do bielizny Raczej nie, jak by była policjantka to może cię "obmacać", a jak policjant to nie, tak słyszałam ;) batek103 odpowiedział(a) o 01:48 Kobieta musi sprawdzić, ale musi najpierw dostać pozwolenie od komendanta. Nie masz 18 lat więc jak by dostali pozwolenie to przy rodzicu sprawdzą. Tobi22 odpowiedział(a) o 10:19 Przy normalnej kontroli nie. Dopiero kiedy upewni się,że trzymasz tam jakieś narkotyki czy coś. Ale jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby komuś zrobili taką kontrolę. blocked odpowiedział(a) o 22:34 Nie wolno tak! Nawet gdy się ma narkotyki to tym bardziej! Policjant nie może nawet wiedzieć co ma się w majtkach. Intymność to sprawa człowieka. J L odpowiedział(a) o 14:53 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Policja od 30 kwietnia do 3 maja będzie bacznie przyglądać się podróżującym po polskich drogach. Jak usłyszeliśmy w Komendzie Głównej Policji każdej doby służbę ma pełnić grubo ponad 4 tys. funkcjonariuszy w białych czapkach. – W naszych działaniach nic się nie zmienia. Szczególnie, że kierowcy w warunkach pandemii pozwalają sobie na więcej – powiedział podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP i wskazał, że mimo spadku natężenia ruchu oraz znacznie mniejszej liczby skontrolowanych pojazdów rośnie stos zatrzymanych praw jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o tzw. 50+. Od początku roku do 28 kwietnia takich przypadków było 16 249, to o 1569 więcej (+11 proc.) niż w analogicznym okresie 2019 roku. Uważaj, bo stracisz prawo jazdy Zbyt szybką jazdę policja wiąże ze znacznie wyższym ryzykiem śmierci na drodze. Od początku kwietnia w 1000 zdarzeń zginęło 127 osób i 1107 zostało rannych. To oznacza, że prawie w co 8 ginął człowiek. Rok wcześniej mimo, że liczby za analogiczny okres były większe, to człowiek ginął w co 11 zdarzeniu. – Spadki mogą cieszyć, natomiast bardzo zasmuca większe prawdopodobieństwo wypadku ze skutkiem śmiertelnym – zauważył Kobryś i zapowiedział, że podczas majowego weekendu ma kierujących popełniających wykroczenia będą czekać oznakowane i nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami oraz policjanci z miernikami laserowymi i radarowymi. – Nikt nie chce nastawać na portfele kierowców. Apelujemy o rozsądek. Najprostszym sposobem do utrzymania swoich finansów na poziomie nieuszczuplonym o ewentualny mandat jest jazda zgodna z przepisami – poradził przedstawiciel KGP. – A jeśli już dojdzie do kontroli drogowej, wtedy policjant może przeprowadzić badanie trzeźwości, stanu technicznego pojazdu oraz zweryfikować respektowanie zasad związanych z przemieszczaniem się w okresie pandemii, w tym używania maseczek – wskazał. To oznacza, że podróżujący muszą pamiętać o obowiązku zakrywania ust i nosa. Maseczki trzeba używać podróżując środkami komunikacji publicznej, rowerem, motocyklem, skuterem, hulajnogą, pieszo oraz samochodem (w tym w ramach komercyjnego przewozu osób). W przypadku auta maski są obowiązkowe, gdy jadą nim osoby sobie obce, czyli – jak wyjaśnia prawodawca – inne niż wspólnie zamieszkujące lub gospodarujące. Przepisów nie stosuje się do osób niezdolnych do samodzielnego zakrycia lub odkrycia ust lub nosa i dziecka do lat czterech. Kierowca w maseczce / Dziennik Gazeta Prawna Mandat za brak maseczki Przy legitymowaniu dla ustalenia tożsamości podczas kontroli drogowej funkcjonariusz może żądać odkrycia ust i nosa. Jak usłyszeliśmy w KGP nakładanie mandatów przez policję za brak maseczki to ostateczność. Jednak w przypadku braku reakcji na pouczenie konsekwencje mogą być kosztowne. Mandat to 500 zł, a kara administracyjna od 5 tys. zł do 30 tys. zł. – W czasie pandemii związanej z koronawirusem we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek. Jeżeli kierowca porusza się sam w aucie, z kimś z rodziny lub osobą, z którą na co dzień mieszka to nie musi zakrywać ust i nosa maseczką – powiedziała Joanna Susło, reprezentująca operatora systemu Yanosik. – Za kierownicą należy zadbać o komfort jazdy, by móc maksymalnie skupić się na drodze. Nie przesadzajmy ani w jedną, ani w drugą stronę i podchodźmy do całej sytuacji z rozwagą – skwitowała. Przedstawiciel KGP przypomniał też o ograniczeniach ruchu na terytorium Polski. Zakaz dotyczy pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton, z wyłączeniem autobusów: w piątek i niedzielę (1 i 3 maja; od do oraz w sobotę 2 maja (od do Nadciąga odwilż na drogach? A jak może wyglądać majówka na drogach? Czy czeka nas większy ruch? A może koronawirus skutecznie ograniczy chęć wyjazdu z największych miast w Polsce? Odpowiedzi może dać najnowsza prognoza, którą analitycy systemu Yanosik opracowali podstawie danych z ostatnich tygodni kwietnia... Policja / Od 20 kwietnia zostały otwarte parki oraz lasy. Od tego dnia można wybrać się na spacer w celach zdrowotnych i rekreacyjnych. Jak taka zmiana wpłynęła na przemieszczanie się ludzi? W pierwszej kolejności pod lupę trafiła liczba aktywnych kierowców na drogach oraz miejsca, do których prowadziła nawigacja. – W ciągu całego ostatniego tygodnia odnotowaliśmy około 20 proc. wzrost liczby użytkowników online w systemie Yanosik w stosunku do tygodnia poprzedniego. To pierwszy taki impuls od początku epidemii. Oznacza to małą odwilż w społeczności kierowców i ich zwiększoną aktywność na drogach – powiedziała Magda Zglińska, Yanosik. – W systemie zauważalna jest także większa liczba prowadzeń do terenów leśnych oraz parków – dodała. Większa migracja między gminami Czy Polacy wybierali się w podróż do miejsc oddalonych od miejsca zamieszkania? – W badaniu uwzględniliśmy wyjazdy ze wszystkich miast wojewódzkich w ciągu ostatnich dwóch weekendów kwietnia. Jak wynika z analizy z tygodnia na tydzień widać wzrost wyjazdów do innych gmin w każdym z badanych obszarów. Oznacza to, że Polacy stają się bardziej aktywni i powoli wracają do dawnej codzienności – oceniła Zglińska. Największą "odwilż" w wyjazdach poza miasto odnotowano w Warszawie – ok. 15 proc. wzrost w dniach 24-26 kwietnia w stosunku do poprzedniego weekendu. Na drugim miejscu uplasował się Poznań (+13,4 proc.), a na trzecim stolica Śląska – Katowice (+13,2 proc.). Najmniejszy wzrost widać w Kielcach, Białymstoku oraz Szczecinie. Szczegóły przedstawia poniższa grafika. W województwach, które posiadają dwie stolice wyjazdy były liczone łącznie: Toruń oraz Bydgoszcz +9,9 proc., Gorzów Wielkopolski oraz Zielona Góra 11,3 proc. Yanosik Prognoza na majówkę W ocenie analityków Yanosika, jeśli widać pierwsze oznaki odwilży w ruchu drogowym, to w czasie trwania nadchodzącej majówki można spodziewać się delikatnie zwiększonego ruchu w podróżach do punktów nieco dalej położonych od miejsca zamieszkania. Jednak ze względu na nadal panujące obostrzenia związane z koronawirusem, będą to raczej jednodniowe wypady za miasto. W tym przypadku wiele jednak zależy od pogody. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Nieładnie, nie zastosowaliście się do naszych rad — wykonywaliście niezamówione testy penetracyjne, a na dodatek po godzinach spamowaliście — do tego “wasz kolega” ściągał z internetu “pirackie” oprogramowanie lub udostępniał legalnie pobrane treści multimedialne — co gorsza, zapomniał włączyć TOR-a. Krótko mówiąc, policja jest już na Waszym tropie. Wydaje się, że zaraz mundurowi zapukają do drzwi, a może nawet pominą tę grzeczność… Co robić? O tym w dzisiejszym odcinku naszego cyklu pt. Poniedziałek z Prawnikiem. Niebezpiecznik: Załóżmy, że nieświadomie dopuściliśmy się któregoś z przestępstw opisanych powyżej i policja stuka do naszych drzwi. Jak wygląda takie przeszukanie — co mogą, a czego nie mogą zrobić policjanci? Jakie dokumenty muszą nam przedstawić? Jarosław Góra: Przeszukanie to czynność procesowa uregulowana w rozdziale 25 kodeksu postępowania karnego mająca na celu wykrycie lub zatrzymanie (albo przymusowe doprowadzenie) osoby podejrzanej, a także przeprowadzana w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym. Z czynności tej sporządza się odpowiedni protokół. Przeszukania dokonuje prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a także inne organy związane np. kontrolą skarbową, czy celną. Przeszukanie obejmuje pomieszczenia i inne miejsca, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub rzeczy mogące stanowić dowody w sprawie tam się znajdują. Na mocy art. 236a przeszukanie może obejmować również urządzenia zawierające dane informatyczne lub systemy informatyczne, w zakresie danych tam przechowywanych oraz inne nośniki danych. Czynność przeszukania dokonywana jest na podstawie postanowienia sądu lub prokuratora, które należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone. Postanowienie to powinno określać zakres przeszukania, które ma być przeprowadzone, którego organ przeprowadzający przeszukanie nie powinien przekraczać. Nie oznacza to jednak, że bez okazania, czy nawet istnienia takiego postanowienia lub w zakresie przekraczającym ten określony w postanowieniu przeszukanie jest niemożliwe, ponieważ w wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Mamy wtedy do czynienia z tzw. „przeszukaniem na legitymację”, gdzie dopiero po dokonaniu tej czynności wydawane jest postanowienie zatwierdzające przeszukanie. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności, jednak tylko gdy osoba ta zgłosi takie żądanie do protokołu. O prawie zgłoszenia żądania organ przeprowadzający przeszukanie powinien tą osobę pouczyć. Warto w tym miejscu dodać, że jeżeli nastąpiło przeszukanie bez postanowienia, o którym pisałem wyżej, a w ciągu 7 dni od dnia tej czynności nie nastąpiło jej zatwierdzenie, należy niezwłocznie zwrócić zatrzymane rzeczy osobie uprawnionej, chyba że nastąpiło ich dobrowolne wydanie, a osoba uprawniona nie złożyła wniosku o doręczenie postanowienia zatwierdzającego. To może lepiej w ogóle nie otwierać Policji drzwi? Udawać, że nas nie ma… Generalnie każdy, kto posiada rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie ma obowiązek ich dobrowolnego wydania. Co więcej, w razie odmowy wydania rzeczy może nastąpić przymusowe jej odebranie. Jeśli dana osoba nie wydaje takich rzeczy lub nie wskazuje miejsca, gdzie się znajdują, przeprowadza się właśnie przeszukanie celem ich znalezienia, a w przypadku znalezienia dokonuje się ich zatrzymania. Jeśli zatem nie mamy wątpliwości, że do czynienia mamy z prokuratorem, Policją lub innym uprawnionym organem, powinniśmy otworzyć i umożliwić dokonanie czynności przeszukania. Z przeszukaniem wiążą się jednak również pewne zasady i ograniczenia. Po pierwsze przeszukania zamieszkałych pomieszczeń można dokonać w porze nocnej tylko w wypadkach nie cierpiących zwłoki, czyli generalnie powinno się dokonywać go w ciągu dnia. Za porę nocną uważa się czas od godziny 22 do godziny 6. Po drugie, jeśli przeszukanie dotyczy osoby i jej odzieży, np. celem odnalezienia jakiegoś nośnika danych elektronicznych, przeszukania na niej powinna dokonywać w miarę możności osoba tej samej płci. Po trzecie, jak już wyżej wskazałem, osobę, u której ma nastąpić przeszukanie, należy przed rozpoczęciem czynności zawiadomić o jej celu i wezwać do wydania poszukiwanych przedmiotów. Po czwarte, osoba ta może być obecna podczas przeszukania. Ponadto może być obecna osoba wskazana przez tego, u kogo dokonuje się przeszukania, jeżeli nie uniemożliwia to przeszukania albo nie utrudnia go w istotny sposób. Po piąte w końcu, przeszukanie lub zatrzymanie rzeczy powinno być dokonane zgodnie z celem tej czynności, z zachowaniem umiaru i poszanowania godności osób, których ta czynność dotyczy, oraz bez wyrządzania niepotrzebnych szkód i dolegliwości. Co policjanci mogą skonfiskować? Czy pozwolą nam zgrać kopie ważnych dokumentów (np. pracy magisterskiej)? Organ dokonujący przeszukania może zatrzymać każdą rzecz, która może stanowić w sprawie dowód. Dotyczy to również informacji zapisanych na elektronicznych nośnikach danych, które mogą być dowodem – w tym przypadku zatrzymaniu powinien podlegać właśnie nośnik. Generalnie w przypadku elektronicznego materiału dowodowego organ dokonujący zatrzymania powinien sporządzić kopię binarną, bowiem zatrzymanie np. całego komputera, serwera, czy nawet całego dysku może stanowić zbyt daleką dolegliwość i wyrządzić szkodę. Oczywiste jest, że na takim nośniku mogą znajdować się również inne informacje, materiały i dokumenty, które w żaden sposób nie są związane z prowadzonym postępowaniem, a które mogą być bardzo ważne dla danej osoby. W praktyce jednak często organ, mimo sporządzenia kopii, tak czy inaczej zatrzymuje oryginalny nośnik na czas trwania postępowania. Zgranie z takiego dysku czegokolwiek może być problematyczne. W tym miejscu wskazać należy, że na postanowienie dotyczące przeszukania, zatrzymania rzeczy i w przedmiocie dowodów rzeczowych przysługuje zażalenie osobom, których prawa zostały naruszone. W takim zażaleniu można podnosić np. kwestie niepotrzebnego zatrzymania całego sprzętu, czy utratę dostępu do ważnych informacji, czy materiałów. Czy policjanci nie powinni przypadkiem po prostu zjawić się ze swoim dyskiem i sklonować nasz? Ostatecznie po prostu wykręcić dyski, a nie konfiskować całego komputera? Sprzęt nie jest im przecież do niczego potrzebny i nie przesądza o winie, to czy korzystaliśmy z laptopa HP czy Apple… Moim zdaniem sporządzenie kopii binarnej nośnika, na którym znajdują się informacje, które mogą stanowić dowód w sprawie jest wystarczające, jednak często „z daleko posuniętej ostrożności” organy dokonujące przeszukania zatrzymują cały sprzęt. W zakresie samego dysku/nośnika trudno im się dziwić, bowiem zawsze może zajść potrzeba powrócenia do oryginalnego nośnika celem porównania go z kopią, a ten w przypadku pozostawienia go u osoby, od której do odebrano, może mocno się zmienić lub w ogóle zniknąć. Zajęcie sprzętu jako takiego, całego komputera, a nie nośników pamięci, moim zdaniem nie jest uzasadnione. Tak jak pisałem wyżej, w takim przypadku można złożyć zażalenia. Jarosław Góra Jarosław Góra, absolwent UJ, fascynat kwestii związanych z twórczością i nowymi technologiami. W pracy zawodowej rozwija specjalizację IP oraz zajmuje się prawem funkcjonującym w otaczającej nas cyberprzestrzeni i kwestiami związanymi z dowodami elektronicznymi i informatyką śledczą. Stara się burzyć utarty do przesady poważny i nudny obraz adwokata. Jak zwykle, zachęcamy Was do zadawania pytań lub dzielenia się swoimi wrażeniami z “przeszukania”, jeśli w takowym braliście udział. Za tydzień Jarek Góra odpowie na kilka wybranych komentarzy Waszego autorstwa. Przeczytaj także:
Gazeta Prawna z 28 lipca 2008 r. publikuje obszerny poradnik pt. „Granice kontroli pracowników”. Jedno z poruszanych w nim zagadnień dotyczy przeszukiwania pracowników. W materiale czytamy KIEDY PRACODAWCA MOŻE PRZESZUKAĆ PRACOWNIKA?Gazeta Prawna / / Sylwia Gortyńska Przeszukanie jest sposobem monitoringu najdalej ingerujący w sferę prywatności pracowników. Pracodawca, który zamierza dokonywać przeszukiwań pracowników, musi spełnić następujące warunki: – pracownicy powinni zostać powiadomieni o możliwości przeszukiwania ich – w regulaminie pracy, układzie zbiorowym, aneksie do umowy o pracę lub w inny sposób przyjęty u danego pracodawcy, np. e-maile w sieci wewnętrznej, – przeszukiwanie jest dokonywane w porozumieniu z przedstawicielami pracowników; przez przedstawicieli pracowników należy rozumieć nie tylko związki zawodowe, ale również przedstawicielstwo pracowników wyłonione zgodnie ze zwyczajem panującym w danym zakładzie; przez „porozumienie” należy rozumieć konsultację, ale nie wyrażenie zgody, – przeszukanie jest dokonywane wyłącznie w celu ochrony ważnego interesu pracodawcy; nie można nadużywać tej formy ważnego monitorowania pracowników – przed przystąpieniem do przeszukiwania pracowników należy dokonać tzw. ważenia dóbr i interesów; przeszukiwanie będzie zgodne z prawem, jeżeli pracodawca będzie mógł w sposób obiektywny wykazać, iż jego interes prawny ma większą „wartość” niż możliwe naruszenie dobra osobistego pracownika, – kontrola nie może wykraczać poza zakres wyznaczony przez zasady współżycia społecznego; sposób przeprowadzania kontroli powinien być dostosowany do zagrożenia zaistniałego dla majątku pracodawcy. W wyroku z 13 kwietnia 1972 r., sygn. akt 1 PR 153/72; OSNC z 1972 r. nr 10, poz. 184, SN uznał, iż stosowane szeroko w ramach przepisów regulaminów pracy lub ustalonych zwyczajów przeszukiwanie członków załogi w celu zapobiegania wynoszeniu mienia zakładów pracy jest zgodne z prawem i nie narusza dóbr osobistych pracowników wówczas, gdy pracownicy zostali uprzedzeni o możności stosowania tego rodzaju kontroli w celu ochrony mienia i gdy kontrola ta jest wykonywana w porozumieniu z przedstawicielstwem załogi w sposób niepozostający w sprzeczności ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub zasadami współżycia społecznego. Zbyt częste kontrole załoga może jednak częste odebrać jako formę dyskryminacji (np. kontrole poddawane kontroli są tylko kobiety) czy mobbingu (np. jeden z pracowników jest kontrolowany zdecydowanie częściej niż pozostali) albo molestowania seksualnego (np. według pracownika kontrola jest zbyt szczegółowa). PRZYKŁAD Pracodawca, chcąc uniknąć kolejnych kradzieży papieru do drukarek z zakładu pracy, wprowadził w regulaminie pracy zasadę przeszukiwania toreb i kontroli osobistej pracowników. W tym przypadku pracodawca naruszył zasadę adekwatności sposobów przeszukiwania w stosunku do celu, jaki chciał osiągnąć. Pracodawca w celu ukrócenia kradzieży papieru do drukarek z zakładu pracy nie musiał wprowadzać kontroli osobistej pracowników, ponieważ rozmiar kradzionych przedmiotów nie uzasadniał wprowadzania sposobu przeszukiwania istotnie ingerującego w prawo pracowników do w Gazecie Prawnej z 28 lipca 2008 r. Nawigacja wpisu
czy policja moze przeszukac majtki